Potrzebujemy drugiego człowieka, aby stać się człowiekiem.
Potrzebujemy pożywienia, aby żyć.
Potrzebujemy słowa pisanego, aby nakarmić naszą duszę, poszerzyć wiedzę, rozbudzić wyobraźnię, a przede wszystkim własną wrażliwość.
Dlaczego nie czytamy?

poniedziałek, 21 października 2013

Zgoda na szczęście - Anna Ficner - Ogonowska


Anna Ficner - Ogonowska
Zgoda na szczęście
Wydawnictwo: Znak
Ilość stron: 576
Lipiec 2013
ISBN: 978-83-240-2034-8
Oprawa: miękka

Hania, bohaterka "Alibi  na szczęście" i  "Kroku do szczęścia" nareszcie wykaraskała się z wszelkich dramatów, które pogrążyły ją w lodowej i mrocznej otchłani. Wie, że chce resztę życia spędzić z Mikołajem, chce być szczęśliwa, daje sobie jeszcze jedną szansę, a raczej prawo do radości i szczęścia. Niestety nie wszystko daje się ułożyć, zaplanować i poukładać. Znów nasza Hania żyje w biegu i wiele spraw piętrzy się wokół niej. Dominika potrzebuje pomocy, choroby bliskich sercu osób i do tego rodzinna tajemnica, która w końcu musi ujrzeć światło dzienne. Szalone tempo, brak czasu i w tym wszystkim ukochany Mikołaj, który szykuje dla swojej Haneczki nie lada niespodziankę.
Poprzednie części powieści przeczytałam jakiś czas temu i myślałam, że będę potrzebowała trochę czasu, aby wejść w klimat i przypomnieć sobie głównych bohaterów. Nic takiego nie było mi potrzebne, od razu znalazłam się w domu. Film potoczył się dalej. Stron dużo, ponad 560, ale warto je wszystkie sczytać. Miałam wrażenie, że odłożyłam jeden tom i wzięłam do ręki kolejny, wszystkie obrazy powróciły, klimat pozostał, temperamenty i wygląd bohaterów po prostu był w pamięci. Dlaczego? Chyba dlatego, że wszystkie trzy książki są świetnie napisane i w komplecie tworzą pełny, ładny i zrozumiały obraz.
No, a co do Mikołaja, po prostu facet "nie z tej ziemi!" 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...