Potrzebujemy drugiego człowieka, aby stać się człowiekiem.
Potrzebujemy pożywienia, aby żyć.
Potrzebujemy słowa pisanego, aby nakarmić naszą duszę, poszerzyć wiedzę, rozbudzić wyobraźnię, a przede wszystkim własną wrażliwość.
Dlaczego nie czytamy?

czwartek, 11 lutego 2016

Drzwi do szczęścia - Richard Paul Evans


Richard Paul Evans
Drzwi do szczęścia
Wydawnictwo: Znak
Ilość stron: 176
Kwiecień 2015
ISBN: 978-883-240-2629-6
Oprawa: twarda, mały format

Wiedziałam, że Evans ma równo pod sufitem, a jego hierarchia wartości jest nieźle poukładana, jego książki są tego żywym przykładem, jednak zawsze zastanawiałam się skąd to wszystko się bierze. Mądrość oczywiście każdy może zdobyć, ale są sytuacje i doświadczenia, które bardziej kształtują myślenie i postępowanie człowieka, niż niejedna przeczytana książka i niejeden profesor na uczelni. Bardzo się cieszę, że przeczytałam "Drzwi do szczęścia", chociaż prawdę mówiąc wzięłam książkę w ciemno, będąc w przekonaniu, że przeczytam koleją powieść jednego ze swoich ulubionych autorów.
Szok przeżyłam już od pierwszej strony, bo okazało się, że to nie kolejna powieść, ale coś bardziej cennego, to opowieść, którą napisało życie Evansa. Autor pisze o sobie, o swoim dzieciństwie, rodzinie, drodze do kariery pisarza. Wszystkie jego powieści są odzwierciedleniem jego doznań, zawsze podziwiałam, że tak prawdziwi są bohaterowie jego powieści, no to teraz już wiem, że każdy książkowy bohater zawiera cząstkę życia autora.
Po przeczytaniu "Drzwi do szczęścia" nabrałam jeszcze większego szacunku do literatury tworzonej przez Evansa, a jeśli ktoś za jego powieściami nie przepada, to i tak powinien przeczytać tę w sumie niepozorną książeczkę, gdyż zawiera wiele odwiecznych mądrości, które nie zawsze potrafimy dostrzec w swoim życiu i wiele sytuacji, które wydają się "czarną dziurą" a w rzeczywistości mogą być bramą do zupełnie czegoś innego.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...