Potrzebujemy drugiego człowieka, aby stać się człowiekiem.
Potrzebujemy pożywienia, aby żyć.
Potrzebujemy słowa pisanego, aby nakarmić naszą duszę, poszerzyć wiedzę, rozbudzić wyobraźnię, a przede wszystkim własną wrażliwość.
Dlaczego nie czytamy?

niedziela, 10 lipca 2016

Bardzo długie przebudzenie - Grażyna Jeromin-Gałuszka


Grażyna Jeromin-Gałuszka
Bardzo długie przebudzenie
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Ilość stron: 424
Czerwiec 2016
ISBN: 978-83-8069-358-6
Oprawa: miękka


Po raz trzeci zatopiłam się w cudownej powieści Grażyny Jeromin-Gałuszki. Na nowo powróciłam do Magnolii, do tych zapachów, obrazów, do tej cudownej i niepowtarzalnej atmosfery, do tych ludzi, których pokochałam i zaadoptowałam na swoich już dawno temu. "Magnolia" wzruszyła mnie do łez, "Długie lato w Magnolii" totalnie zaskoczyło, jeśli zaś chodzi o "Bardzo długie przebudzenie", to po prostu odjechałam od rzeczywistości i byłam z bohaterami i ciałem i duszą.
Magnolia - cóż to takiego? To zatopiony w bieszczadzkiej głuszy budynek, kiedyś więzienie, później pensjonat z dobrym jedzeniem i pokojami gościnnymi, a obecnie niewielki pub z piwem, prostymi przekąskami i tanimi pokojami dla turystów. Ale czy na pewno? Dla mnie Magnolia to niezwykli ludzie, którzy tworzą niepowtarzalną atmosferę tego szczególnego miejsca, uwielbiam ich wszystkich, poczynając od niepełnoletniej i wścibskiej Tuśki, na której barkach spoczywa odpowiedzialność za siebie, matkę i szóstkę młodszego rodzeństwa, po prawie stuletnią Hortensję, która śmiga po Internecie w nadziei, że może odnajdzie jakąś rodzinę, wszyscy są niepowtarzalni, wzruszaja i bawią do łez (istne bieszczadzkie "U Pana Boga za piecem").
„Bardzo długie przebudzenie” odrywa nas momentami od bieszczadzkiej wioseczki i przenosi do ekskluzywnej kliniki psychiatrycznej, tam poznajemy nowych bohaterów, którzy w konsekwencji wzbogacają już i tak wspaniałą i niesamowitą historię. Streszczać nawet nie zamierzam, książkę po prostu trzeba przeczytać.
Powieść fenomenalna (wszystkie trzy części), świetnie skonstruowana, treść tak pochłania, że nie sposób się od niej oderwać, doskonale wydana (bez błędów, czcionka i interlinia super). Cieszę się bardzo, że po raz trzeci mogłam odwiedzić to szczególne miejsce, napawać się niespotykanym klimatem bieszczadzkiej wioseczki i uczestniczyć w codzienności moich ulubionych bohaterów. Może kiedyś doczekamy się wersji filmowej tych trzech "literackich perełek"? Bardzo bym chciała.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...