Potrzebujemy drugiego człowieka, aby stać się człowiekiem.
Potrzebujemy pożywienia, aby żyć.
Potrzebujemy słowa pisanego, aby nakarmić naszą duszę, poszerzyć wiedzę, rozbudzić wyobraźnię, a przede wszystkim własną wrażliwość.
Dlaczego nie czytamy?

sobota, 15 czerwca 2013

Alibi na szczęście - Anna Ficner - Ogonowska


Anna Ficner - Ogonowska
Alibi na szczęście
Wydawnictwo: Znak
Ilość stron: 672
Maj 2012
ISBN: 978-83-240-2247-2
Oprawa miękka


„Życie człowieka składa się z tysiąca epizodów. Jednak tylko jeden z nich jest naprawdę ważny i zmienia całe życie. Mądrość życiowa polega na tym, żeby go nie przeoczyć wśród całej reszty." ("Alibi na szczęście" Anna Ficner - Ogonowska)


Lubię książki, w których są mądre zdania, takie, które zapadają człowiekowi w sercu i pozostają na całe życie. Ta powieść ma wiele takich zdań. Autorka chyba rzeczywiście pisała ją dla samej siebie, akcja toczy się bardzo wolno, wszystkie wydarzenia i przeżycia bohaterki, zwłaszcza wewnętrzne, opisywane są bardzo drobiazgowo, z najdrobniejszymi szczegółami. „Alibi na szczęście” kojarzy mi się z wydzierganym ręcznie na szydełku obrusem, jest obszerna (672 strony) i piękna jednocześnie.
Czytałam wiele zarzutów względem tej powieści, że jest naiwna, że główna bohaterka żyje jak pączek w maśle, super autko, chata, przyjaciele, własny ogrodnik, gosposia i praca „na waciki”, bo kiesa pełna, ale to dla mnie tylko powierzchowność, po której łatwo człowiek się prześlizguje. Ważne są w tej powieści wewnętrzne przeżycia bohaterki, jej rozpacz po stracie najbliższych, walka z samotnością i upiorami przeszłości oraz z ogromnym pragnieniem miłości.
Powieść, mimo wszystko, warta przeczytania.

1 komentarz:

  1. Strasznie gruba, ciężko się czytało, ale dobrnęłam do końca i nie żałuję. Postanowiłam, że przeczytam kolejną część. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...