Potrzebujemy drugiego człowieka, aby stać się człowiekiem.
Potrzebujemy pożywienia, aby żyć.
Potrzebujemy słowa pisanego, aby nakarmić naszą duszę, poszerzyć wiedzę, rozbudzić wyobraźnię, a przede wszystkim własną wrażliwość.
Dlaczego nie czytamy?

środa, 22 stycznia 2014

Ogród Kamili - Katarzyna Michalak


Katarzyna Michalak
Ogród Kamili
Wydawnictwo: Znak literanova
Ilość stron: 352
Listopad 2013
ISBN: 978-83-240-2495-7
Oprawa: miękka

Niedawno mówiłam, że więcej książek Pani Michalak czytać nie będę, niestety, jak już takowa pojawiła się przed moimi oczami, w tak wspaniałej i uwodzicielskiej szacie graficznej, jaką daje tylko wydawnictwo Znak, z tak cudownie milutką okładką, która idealnie pasuje do moich rąk, z tak nieźle dobraną do moich oczu czcionką, to nie mogłam się powstrzymać i sczytałam wszystko, co było spisane na kartkach. Jestem z tego powodu bardzo zadowolona. Książka spodobała mi się i z niecierpliwością czekam na kolejny tom, bo jest niestety niedokończona, akcja urywa się w dość burzliwych okolicznościach i aż mnie trochę telepnęło, że historia nie została pociągnięta choć odrobinkę (no ale od czegóż moja intuicja i fantazja, ja już wiem o co biega i mam pomysł, jak się to wszystko zakończy, pozostaje mi jedynie czekać, czy moje zakończenie pokryje się z pomysłem pani Kasi), jedno wiem, czekać będę!
Bohaterka, tytułowa Kamila, to młoda i niezwykle wrażliwa osóbka (tak, jak ja:) tylko lata się nie zgadzają), marzy o pięknym, starym domu z cudownym różanym ogrodem, mężu i gromadce dzieci. Niestety, marzenia marzeniami, a szara rzeczywistość sobie. Gdy miała 16 lat tragicznie zmarła jej mama (ten tom niestety nie odkrywa okoliczności śmierci), opiekę nad Kamilą przejmuje ciotka, bardzo miła i mądra osoba. Mieszkają w małym mieszkanku w Nowej Hucie. Kamila za wszelką cenę chce się usamodzielnić, poszukuje pracy, jednak mimo ukończonych studiów i szczerych chęci niczego nie może znaleźć. Jest zdesperowana, nie chce być ciężarem dla ciotki, chce stanąć nareszcie na własnych nogach. Nieoczekiwanie otrzymuje ofertę pracy, która jest urzeczywistnieniem jej najskrytszych marzeń.
Akcja fajniutka, wiele zawiłości i oczywiście bajkowych zdarzeń (jak to u p. Michalak), trochę zbyt dużo  "męskich lędźwi" (kto przeczyta, to może zakuma o co mi biega, denerwują mnie takie fragmenty w tego typu powieściach) nie mniej jednak książka warta pochłonięcia. Czekam na ciąg dalszy.
Zacisze Gosi
Przystań Julii

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...