Potrzebujemy drugiego człowieka, aby stać się człowiekiem.
Potrzebujemy pożywienia, aby żyć.
Potrzebujemy słowa pisanego, aby nakarmić naszą duszę, poszerzyć wiedzę, rozbudzić wyobraźnię, a przede wszystkim własną wrażliwość.
Dlaczego nie czytamy?

piątek, 11 lipca 2014

Kuzyneczki - Teresa Monika Rudzka


Teresa Monika Rudzka
Kuzyneczki
Wydawnictwo: 2 Piętro
Ilość stron: 272
Listopad 2013
ISBN: 978-83-64446-00-9
Oprawa: miękka


Pani Rudzka ma niewątpliwy talent do obserwacji i opisywania zwyczajnej, szarej codzienności. Jej książki ukazują szarość, smutek, absurd, często i komizm dnia powszedniego, czy to źle?
Bohaterkami "Kuzyneczek" są przede wszystkim kobiety i to kobiety z jednego "pnia", z jednej rodziny, zwyczajnej, niezbyt zamożnej, niezbyt wykształconej, ale takie przecież były czasy. Zaczyna się wszystko zaraz po wojnie, kiedy to młodziutkiej Żeni zostaje przez wujostwo przedstawiony kawaler "z odzysku", starszy, bo starszy, ale za to muzyk, dość majętny, a przecież kobieta w tamtych czasach znaczyła tyle ile jej mąż, a najważniejsze, żeby tylko był, bo samotna kobieta to wielkie NIC. Związki, znajomości, układy, plecy, to wszystko było bardzo ważne kiedyś "podobno", ale czy teraz to nie? Pokolenia, Żenia wychodzi za mąż, ma córkę Joannę, rozwodzi się, ponownie wychodzi za mąż, jakie czasy taka moralność, takie poglądy, różne zasady, a najważniejsze, jakie układy i co ludzie powiedzą. Jakie to jednak ponadczasowe. Oczywiście wokół losów Żeni, jak po orbicie, krąży jej rodzina i to jest cała fantastyczna prawda o nas samych. Ile to rad każdy potrafi dawać, ileż napomnień i umoralnień, tylko jak trzeba samemu pomóc, to tak strasznie ciężko. Cała prawda o "dobrych rodzinach", grze pozorów, udowadniania, co to ja znaczę i ile ja mogę, kim ja jestem! Tak przecież mamy, pewnie w każdej rodzince znajdzie się jeden, co to lepszy od innego, a tak niewiele nam trzeba, odrobiny wsparcia, wyrozumiałości, ciepłego słowa, na święta wspólnej wieczerzy nawet z jedną miską śledzi, a nie wystawnego przyjęcia z żarciem, które się po paru dniach wyrzuci. Nasza codzienność, fantastyczne opisana, jak dla mnie, książka rewelacyjna. Zwyczajne życie jest najlepszym materiałem na książki, bez fantazjowania, udziwniania i super-bohaterów.

1 komentarz:

  1. Super, że Ci sie podobała, bo ja właśnie czekam na "Kuzyneczki" i mam nadzieję na ciekawą lekturę

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...