Potrzebujemy drugiego człowieka, aby stać się człowiekiem.
Potrzebujemy pożywienia, aby żyć.
Potrzebujemy słowa pisanego, aby nakarmić naszą duszę, poszerzyć wiedzę, rozbudzić wyobraźnię, a przede wszystkim własną wrażliwość.
Dlaczego nie czytamy?

piątek, 13 lutego 2015

Namaluj mi słońce - Gabriela Gargaś


Gabriela Gargaś
Namaluj mi słońce
Wydawnictwo: Feeria
Ilość stron: 392
Styczeń 2014
ISBN: 978-83-7229-365-7
Oprawa: miękka

Nasze czasy są dziwne, świat jawi się jako wielka, globalna wioska, ale ludzie w tej wiosce są chyba coraz bardziej samotni, każdy człowiek jest jak samotna wyspa, która stroni od stałych lądów. Potwierdzeniem mojej hipotezy są powstające obecnie powieści, przede wszystkim te obyczajowe, których akcja dzieje się w naszej codzienności. W "Namaluj mi słońce" poznajemy właśnie takie samotne wyspy, które na pozór zadowolone są ze swojej samotności, ale tak naprawdę, to aż płaczą w środku przed potrzebą miłości i otoczenia się kochającymi i kochanymi ludźmi. Sabina jest po trzydziestce, prowadzi własną firmę, może dla niektórych śmieszną, ale jakże odzwierciedlającą naszą codzienność, jest "przyjacielem do wynajęcia", nie żadną "panią do towarzystwa" lub czymś równie kiepsko się kojarzącym, ale po prostu osobą, która za odpowiednią opłatą użycza czas innym, samotnym, którzy potrzebują rozmowy, życiowym rozbitkom, którzy potrzebują przyjaciela (takiego do wysłuchania i wsparcia), ale także chorym, którzy są opuszczeni i wystraszeni. "Przyjaciel do wynajęcia" to niezła fucha, Sabina lubi swoją małą firmę, która nieźle prosperuje i daje jej poczucie bycia kimś potrzebnym, a jednocześnie nie wiąże jej z nikim, bo wygląda na to, że nasza bohaterka bardzo boi się zaangażowania i ewentualnego odrzucenia. Niestety pewnego dnia jej nieźle umeblowany świat i idealny rozkład dnia burzy mała dziewczynka, która tak po prostu w parku podchodzi do niej i prosi o namalowanie słoneczka. Sabina na początku małą spławia, ale mały intruz tak łatwo się nie poddaje. Okazuje się, że siedmioletnia Marysia nie mam mamy, za to ma ogromne serce, które pragnie być kochane, no i ma jeszcze kochającego tatę, ale strasznie zapracowanego i niezłego "babiarza". Sabina robi wszystko, aby nie zaangażować się w cokolwiek, nie chce nikogo pokochać, ale czy tak się da?

Powieść bardzo przemyślana, mądra, bogata w treść, rewelacyjnie napisana i naprawdę łatwa i przyjemna w czytaniu.

4 komentarze:

  1. Piękna okładka, która przyciąga wzrok. Już niedługo znajdzie się na mojej półce ;)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie
    www.redakcja-essentia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też mam na książkę chrapkę. Chyba wybiorę się do księgarni ;)
    Pozdrawiam
    www.nalogowy-ksiazkoholik.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. Bardzo lubię powieści tej autorki, ostatnio cztałam "Drogę do domu" i gorąco polecam. Pozdrawiam i dzięki za komentarze:)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...