Potrzebujemy drugiego człowieka, aby stać się człowiekiem.
Potrzebujemy pożywienia, aby żyć.
Potrzebujemy słowa pisanego, aby nakarmić naszą duszę, poszerzyć wiedzę, rozbudzić wyobraźnię, a przede wszystkim własną wrażliwość.
Dlaczego nie czytamy?

środa, 20 kwietnia 2016

Szczęście do poprawki - Arleta Tylewicz


Arleta Tylewicz
Szczęście do poprawki
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Ilość stron: 408
Wrzesień 2015
ISBN: 978-83-8069-055-4
Oprawa: miękka

Książka wydawałoby się zwyczajna, historia jakich wiele, było sobie małżeństwo, on zapracowany, ona opiekunka ogniska domowego, pracująca dorywczo, bardziej na przysłowiowe "waciki" niż na utrzymanie, piękny dom, istna bajka. Jadnak, jak to w bajce, to i czarny charakterek się pojawia. Szczęśliwy mąż szczęśliwej żony jest notorycznym zdrajcą, lubi kobiety, i gdyby nie przypadek, to szczęśliwa żona nie dowiedziałby się o kochankach swojej połowicy. Zdradzona kobieta pakuje manatki i wyjeżdża do malutkiego pensjonatu na kompletnym końcu świata. Tam powoli dochodzi do siebie, poznaje miłych ludzi i bardzo sympatycznego mężczyznę, który wyjątkowo przypada jej sercu. Niestety, jako niepoprawna żoneczka daje kolejną szansę niewiernemu mężowi. Decyzja powrotu do domu przynosi niespodziewane konsekwencje.
Książka zwyczajna, prosta, łatwa w czytaniu, ale, zadziwiające, poruszyła moje emocje. Byłam wściekła na "żonkę", której naiwność zwalała mnie z nóg, nawet wyzywałam ją od głupich bab. Na szczęście przejrzała w końcu na oczy i wzięła mężulka w obroty, a ja szczęśliwie dokończyłam bardzo już odprężającą historię.

1 komentarz:

  1. Chciałabym mieć okazję ja przeczytać.


    Pozdrawiam serdecznie i zapraszam do siebie ;)
    http://tylkomagiaslowa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...