Potrzebujemy drugiego człowieka, aby stać się człowiekiem.
Potrzebujemy pożywienia, aby żyć.
Potrzebujemy słowa pisanego, aby nakarmić naszą duszę, poszerzyć wiedzę, rozbudzić wyobraźnię, a przede wszystkim własną wrażliwość.
Dlaczego nie czytamy?

niedziela, 15 maja 2016

Pozytywka - Agnieszka Lis


Agnieszka Lis
Pozytywka
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Ilość stron: 258
Styczeń 2016
ISBN: 978-83-7976-367-2
Oprawa: miękka

Skąd się biorą perfekcjoniści, pracoholicy, szefowie bez serca i bez skrupułów, sztywne marionetki w pięknych ciuchach, damy z tipsami, które dla zabicia czasu snują się po markowych butikach, zblazowane panienki w drogich autach? Mama tak wychowała? Życie podało na tacy? Był ślub jak z marzeń, potem miało być życie jak z bajki. "A potem żyli długo i szczęśliwie". To nie tak, szczęście zniknęło z nadejściem nowego tygodnia. Monika, jak królewna, została zamknięta w wieży. Dwa pokoje na piętrze w olbrzymiej willi u teściów, dziewczyna ze wsi synową bogaczy z Warszawki, jedyne zajęcie to ścielenie łóżka po nocy i wycieranie kurzu z parapetów. Samotność i teściowa, która podaje, może nie pomocną dłoń, ale polec, to już coś. Wyciąga Monikę na zakupy, dopinguje do działania, mówi "idź do pracy, skończ studia, zdobądź coś własnego, nie popełniaj moich błędów", załatwia pracę. Monika zaczyna żyć, zaczyna cieszyć się drobiazgami. Jedyne, czego potrzebuje, to odrobina akceptacji, zainteresowania i miłości. Na darmo czeka. Od najbliższych nie otrzymuje tego wcale. Jedyne szczęście w jej życiu, jej synek, żyje tylko dwie godziny. Dla Moniki wszystko umiera razem z maleńkim Adasiem. Samotność, oziębłość męża i niezrozumienie stwarza potwora. Monika, wypruta ze wszystkiego co wrażliwe, delikatne, dobre, staje się taranem. Idzie do pracy, kończy studia, podąża drogą sukcesu, wyrachowana, zimna, po trupach, do celu, do zatracenia, do zapomnienia. Odbija się od dna.
Niesamowita powieść o walce z samym sobą, o szaleńczej potrzebie miłości i bycia dla kogoś ważnym i potrzebnym. W życiu czeka nas nieznane, często nasze plany nijak się mają do rzeczywistości, a nieprzewidziane i nieplanowane sytuacje mo nas bardzo zaskoczyć. 
Czy nie zgubimy po drodze wrażliwości? Życie stworzy pracoholika, wyrachowaną zimną rybę, czy mimo wszystko pozostanie w nas wrażliwy człowiek?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...