Potrzebujemy drugiego człowieka, aby stać się człowiekiem.
Potrzebujemy pożywienia, aby żyć.
Potrzebujemy słowa pisanego, aby nakarmić naszą duszę, poszerzyć wiedzę, rozbudzić wyobraźnię, a przede wszystkim własną wrażliwość.
Dlaczego nie czytamy?

wtorek, 30 grudnia 2014

Miłość na wrzosowisku - Anna Łajkowska


Anna Łajkowska
Miłość na wrzosowisku
Wydawnictwo: Damidos
Ilość stron: 232
Lipiec 2012
ISBN: 978-83-7855-001-3
Oprawa: miękka

"Miłość na wrzosowisku" to kontynuacja powieści "Pensjonat na wrzosowisku", którą kiedyś czytałam, ale niestety niewiele z niej pamiętam i jakoś nie kusiło mnie, aby sobie ją przypomnieć. W sumie nic straconego. "Miłość na wrzosowisku" można spokojnie przeczytać pomijając poprzedniczkę, bowiem bardzo łatwo poznajemy bohaterów i wchodzimy w ich codzienność. Opowiada o polskiej rodzinie, która, jak to w obecnych czasach często bywa, układa sobie życie w Wielkiej Brytanii. Basia i jej mąż Marek osiedlają się w niewielkim, ale bardzo urokliwym miasteczku Hayworth. Główna bohaterka otwiera tam wymarzoną kawiarnię. Pragnąc gładko wejść w lokalną społeczność organizuje bankiet dla rodziny i sąsiadów. Impreza odnosi sukces, a Basia wpada w sidła miłości, zupełnie niezaplanowanej i takiej, która wydaje się przecież absolutnie nie na miejscu. Ma przecież dwie wspaniałe, nastoletnie córki, małego synka, poukładane życie, sprecyzowane plany zawodowe i męża, który poza domem i pracą niczego nie dostrzega. A jednak, James staje się dla Basi kimś bardzo szczególnym, w konsekwencji zamieszka w jej sercu na zawsze.

Powieść interesująca, "spokojna" i ciepła, bez żadnego udziwniania i niepotrzebnych zawiłości. Bardzo miła lektura na zimowy wieczór.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...